Komentarze do rozgrywek Krakowskiej Ligi Darta
komentarze nie są oficjalną opinią KLD,
zapraszamy do przesyłania własnych tekstów

Kolejka VIII 3-7.12.2003


   Nie sposób nie opisać meczu, pomiędzy Kociołkiem a V Elementem.
Na początek Mariusz Górski pokonał Banana, a Wnęku Andrzeja, a najlepiej pograł Krzyś Warzecha zamykając 19 i 20 lotką legi z Maćkiem. 3:0 dla Kociołka. Robert "Kaptur" Grzenda - przez 5 sezonów zawodnik Kociołka obecnie grający w V Elemencie uzyskał punkt dla "elementów". 3:1 po singlach. Przypomnę, że po 7 kolejkach Kociołek miał zerowe konto porażek deblowych, a Wnęku i Warzecha nie przegrali również żadnego singla. Scenariusz wydawał się podobny do wcześniejszych meczy drużyny Jacka Wnęka. Jednak Kaptur przy "skromnej" pomocy Maćka odebrał gospodarzom miano drużyny niepokonanej w deblach, a za ciosem poszedł Banan z Andrzejem. 3:3. Andrzej nie sprostał Górskiemu, który zapiął 115 i do tarczy podeszli Wnęku i Banan. To co zaprezentował kolega Banachowicz wprawiło w zdumienie wszystkich. Jeśli pamiętacie to kolega przez ponad rok rzucał potrójne 14, czym wszystkich zaskakiwał (i wkurzał), zwłaszcza że nierzadko wygrywał. Teraz rzuca ponownie T19 i to z powodzeniem. Wyraźnie poprawił styl rzucania, a jeszcze rok temu przed wypuszczeniem lotki jego ręka kreśliła coś na kształt krzyża. W każdym razie w 1 i 3 legu Banan dzwonił regularnie i zamykał od kopa i Wnęku stracił pierwszego singla w KLD. Za przykładem Banana poszedł Kaptur pokonując Krzyśka Warzechę - Kaptur wygrał wszystkie swoje 6 legów w meczu) i zrobiło się 5:4 dla V Elementu. W tym momencie zanosiło się na ... loterię bo do gry miało przystaić dwóch najsłabiej dysponowanych w meczu zawodników - Jaś i Maciek - co pachniało nawet rzutami o środek, których wcześniej w tym meczu nie było. Jacek Wnęk zastosował pokerową zagrywkę wpuszczając na zmianę swojego imiennika Piegę (Jacka Piecha). Maciek wreszcie zaczął grać w rytmie "kapitańskiego tanga" i szybko miał zamykanie przy dużej przewadze nad Piegą. Jeden dzwon za dużo i na liczniku 6 i tango zamilkło bo zamknął Piega, który w 2 legu dokończył wykonanie wyroku nad załamanym Maćkiem. I kto by pomyślał, że zawodnicy Kociołka będą się jak dzieci cieszyć z ... remisu. W legach V Element wygrał 12:11.
(JR)

Kolejka V 5-9.11.2003


   Bardzo zacięty przebieg miał mecz Asa z Orimaxem. Punkty były zdobywane przez drużyny na zmianę. Dziewczęta prowadziły 3:2, Potem było 4:4 i dwa wygrane przez Asów single przesądziły o ich zwycięstwie.
   Na kotle spotkały się dwie drużyny, które nie mogą pochwalić się wielkim dorobkiem punktowym w tabeli. Po pierwszych singlach Cokolwiek pewnie prowadziło z Małym Kotłem 3:1. I pewnie dalej by prowadziło pewnie gdyby nie to, że deble i kolejne 3 mecze singlowe padły łupem "Laserów". W efekcie 6:4 dla Małego Kotła.
   Mecz Darciarzy z Hop Bęcem był wielką niewiadomą. Rozpoczął się po zaciętej walce Jurka z Markiem, co dało prowadzenie Hop Bęcowi. Zawiódł trochę Wojtek Temeriusz i zrobiło się już 2:0. Przy stanie 4:0 w szeregi darciarzy wdarła się nerwówka. Jeszcze poderwali się przy wygranym deblu , ale wynik meczu już był z góry przesądzony. Przykro nam jest, że drużyna Darciarzy będąca rewelacją rozgrywek musiała stracić punkty w derbowym pojedynku. (Kasia G.)
(JR)

Kolejka IV 22-26.10.2003


   Mecz pomiędzy Farciarzami, a H.G.W. z pewnością można nazwać przebojem kolejki. Koledzy z H.G.W. rzucili 4 maksy - Marcin "Przepol" 2, Tomek "Muka" Czarnecki i Darek Pogorzelski po 1. Darek grał w 3 meczach i w każdym rzucił maksa. Jednak wynik nie odzwierciedlał ilości rzuconych maksów. Farciarze prowadzili 3:0, 4:1, 5:2 i dopiero w końcówce "maksowcom" udało się zremisować. Panowie z H.G.W. byli pod wrażeniem gry sióstr Sandaczównych , które w sumie zdobyły 4 punkty.
(JR)

Kolejka III 15-19.10.2003


   Już w czwartek Kociołek podejmował Hop Bęca. Mecz oglądało wielu kibiców z drużyn Kociołkowych i Edenowych. Kociołek zwyciężył 1:0, a najskuteczniejszym jego zawodnikiem był Jaś Ząbkowski, który jako jedyny nie stracił lega, ani w singlach, ani w deblu. W Hop-Bęcu wyróżnili się Marek Matuła i Rysiek Ogiegło, którym niemal udało się wyrwać punkty Kociołkowi. Maxa 180 odnotowano Krzyśkowi Warzesze.
   Dramatyczny pprzebieg miała rywalizacja H.G.W. z Małym Kotłem. Gospodarze zostali rozniesieni przez przeciwników w pierwszej rundzie singlowej 0:4. Wygrali jednak oba deble, ale po kolejnym singlu było 2:5. Gdy wydawało się, że zdobycie szóstego punktu dla "Laserów" jest tylko kwestią czasu H.G.W. rozkręciło się na dobre i wywalczyło remis. Jest to pierwszy wynik remisowy w KLD. Zadowolony z siebie może być kapitan H.G.W. Darek Pogorzelski, który w drugim występie rzucił drugiego maksa. Kapitan Małego Kotła Robert Laska równiez zapisał się w "wyczynach" zamykając ze 142.
   Horrorem, który długo będzie się śnił zawodnikom tratwy można na zwac ich mecz w gościnie u Darciarzy z Edenu. Po 5 setach Tratwa prowadziła 4:1. I od tego momentu po zaciętych pojedynkach wygrywali do końca meczu Darciarze. Jurek Klimczewski (D) był jedynym zawodnikiem, który zwycięsko wyszedł z obu pojedynków singlowych. 3 kolejne zwycięstwa całkiem nowopowstałej drużyny z Edenu to chyba największa sensacja po 3 kolejce.
   Po ponad rocznej "kwarantannie" do Kociołka (na mecz z V Elementem) przybyła drużyna z Węgrzc. "Młodzi" czyli Farciarze, mimo że nie zdobyli jeszcze punktu doskonale bawią się czerpiąc radość ze wspólnej gry w lidze. Po pierwszym singlu objęli prowadzenie 1:0 dzięki zwycięstwu Marty Sandacz (najlepszej przedstawicielce płci pięknej w KLD - 4 zwycięstwa, 2 porażki w singlach), jednakże później mogli się cieszyć jedynie z przyjemności rozgrywania meczu, a nie z wygrywania pojedynków. V Element zwyciężył 9:1.
   Mecz Edenu Stoki z Cokolwiek zaczął się pod koniec piłkarskiego meczu Wisły (5:0). Eden dorównał Wiśle prowadząc 5:0, a mecz zakończył zwycięstwem 9:1. Jedyną "bramkę" dla gości szczelił Łukasz Bąk.
(JR)

Kolejka II 01-05.10.2003


   W pierwszym meczu 2 kolejki Cokolwiek podejmowało H.G.W. Zaczęło się obiecująco 1:0 dla gospodarzy po zwycięstwie Jurka Pałasińskiego nad Przepolem. Później jednak inicjatywę przejęli goście i to oni po dwóch wygranych deblach prowadzili 4:2. W efekcie zwyciężyli 6:4. Maxem 180 popisał się Darek Pogorzelski (H), a na 102 zamknął Grzesiek "Junior" Galus (C). Cokolwiek to na razie jakby powiedział Janek Tomaszewski: "Baku" i ... 7 koszulek. Łukasz Bąk jako jedyny wygrał oba pojedynki singlowe, a w ogóle po dwóch kolejkach jego bilans w singlach wynosi 4:0.
   Jak relacjonuje Laser: Po 2 meczach singlowych Mały Kocioł prowadził z V Elementem 2:0 dzięki zwycięstwom Pawła "Bronka" Brońki z Mackiem Majewskim i Roberta "Lasera" Laski z Jackiem "Dzwonkiem" Dziedzicem. Ale po chwili bylo juz 2:2. Paweł "Kostek" Szostak przegrał z Andrzejem Aleksanderkiem a Tomasz "Misiu" Kokosza z Robertem "Bananem" Banachowskim. Deble wygrały pary Laser-Bronek (Bronek 2 razy zamknal od "kopa") i Maciek z Dzwonkiem. Czyli bylo 3:3. Robert "Kaptur" Grzenda zmienil Dzwonka i wygral z Bronkiem (4:3). Laser grał ładnie  z Maćkiem, który zagrał jeszcze lepiej (wynik 5:3). Kostek dał jeszcze Małemu Kotłowi szanse na remis wygrywając z Bananem, ale na koniec Andrzej pokonal Misia na 6:4. Mecz odbył sie w kumpelskiej atmosferze
jak zwykle, kiedy grają sami znajomi i nie wiadomo komu kibicowac. Remis odzwierciedliłby najlepiej przebieg meczu.
   Tym razem Dzikość Źrenicy Węża stanęła na wysokości zadania, uzupełniła skład do 8 zawodników i stawiła się na mecz z Kociołkiem. Młodzi zawodnicy wygrali 2 legi dzięki Wojtkowi "Soldiemu" Soldatemu i Maćkowi Glondysowi. 10:0 dla Kociołka, a komplet punktów zdobyli Jacek Wnęk, Piotrek Okulski i Mariusz Górski.
   Tratwa pokonała Asa Węgrzce 6:4, a w meczu padły aż 3 maxy. Po 180 rzucili Wojtek Wojtas i Andrzej Czeczotka (obaj As), a 171 Wojtek Czeczotka (T).
   Druga drużyna z Węgrzc - Farciarze przegrała z Darciarzami 3:7. Być może wytłumaczeniem porażeg obu węgrzcańskich drużyn jest to, że w sobotę zamiast treningu spora część zawodników była na weselu.

3 kolejka odbędzie się 15-19 października. W tym tygodniu 8-12.10, krótka przerwa na zamknięcie listy drużyn - do 9 października czeka jeszcze jedno miejsce. W piątek 10 października drużyny zostaną poinformowane o ostatecznych terminach kolejek I rundy.
(JR)

Kolejka I 24-28.09.2003


   Stało się. Krakowska Liga Darta wystartowała zgodnie z planem w ostatnim tygodniu września.
   Los sprawił, że już w 1 kolejce w atmosferze typowej dla "piątkowych turniejów" w Asie, czyli przy akompaniamencie ocen poszczególnych rzutów przez lożę szyderców z Markiem K. na czele odbyły się derby Węgrzc. Tym razem "starzy"(As) pokonali "młodych"(Farciarze) 7:3. Najskuteczniej zagrali Marek Kęsek i Darek Włoch z Asa, którzy zdobyli komplet punktów i Farciarz Dawid Klita zwycięzca obu swoich singli. Trzeci punkt dla "młodych" uzyskała Marta "Balbina" Sandacz pokonując weterana węgrzcańskiego darta Wojtka Wojtasa.
   Udany debiut zanotowała całkiem nowa drużyna Darciarze z Edenu w meczu z Małym Kotłem (czyli Laserami). Po dwóch singlach Darciarze prowadzili 2:0 i prowadzenia nie oddali do końca wygrywając 7:3. Wysokimi zamknięciami popisali się Włodek Mazur (D) -111 i Tomasz "Misiu" Kokosza (MK) - 120 i 121.
   Bardzo słabo wyglądał natomiast pierwszy kontakt z ligą drużyny Dźikość źrenicy Węża. "Dzicy" okazali się rzeczywiście mało cywilizowani i kłopot mieli już z ustaleniem terminu meczu, a tym bardziej z jego dotrzymaniem. Szczególnie smutne, że ich przeciwniczki z Orimaxu przybyły niemalże w komplecie. W najbliższym czasie kapitan "dzikich" Maciek G. będzie musiał przejść krótkie, aczkolwiek bolesne przeszkolenie.
  Starzy wyjadacze z czołówki zeszłorocznej 2 ligi MLD - H.G.W. i Eden Stoki spotkali się w Pubie U Jacka. Gospodarze ponieśli porażkę na całej linii (jak to sami określili) 1:9, a honorowy punkt zdobył dla nich Tomek "Muka" Czarnecki. Sławek Piekielniak, kapitan Stoków stwierdził skromnie: "Może wynik tego nie pokazuje ale mecz był w sumie zacięty ,większosc pojedynków konczyła się 2:1 dla Edenu, ale to Jarek Janus z H.G.W. popisał się mistrzowskim zamknięciem i zamknął 149!  (T19,T20,D16) w pojedynku deblowym".
  W meczu "pierwszego" Kociołka z Tratwą, goście chcieli sprawić niespodziankę, ale tym razem nie wyszło. Uczestnicy tegorocznych Drużynowych Mistrzostw Polski PFD wygrali 9:1, a cenny honorowy punkt dla Tratwy zdobył Dominik "Piniek" Kruszewski. Zeszłoroczny kapitan Tratwy Krzyś Warzecha grający w barwach Kociołka przeciwko swoim kolegom zaliczył maxa 180, a Jacek Wnęk (K) zamknął 100.
   Bardzo zacięty przebieg miał początek meczu V Elementu z Cokolwiek (a może nalezy pisać z Czymkolwiek). Cokolwiek prowadziło 1:0, 2:1 po zwycięstwach Łukasza Bąka i Witka Ciepieli nad takimi asami jak Robert "Kaptur" Grzenda i Andrzej Aleksanderek. Później Elemnty straciły już tylko 1 punkt kiedy "Baku" pokonał Maćka Majewskiego i okazał się jedynym zawodnikiem meczu, który wygrał oba single. Maxy 180 rzucili Maciek Majewski i Andrzej Aleksanderek, który w dodatku zamknął 17 lotką.

W tym tygodniu 2 kolejka, w której ciekawie zapowiadają się np. mecz Tratwy z Asem Węgrzce i F-arciarzy z D-arciarzami.
(JR)