Witek Kamiński - List Otwarty (19.06.2001) |
Koledzy Zawodnicy i Zawodniczki MLD Sezon 2000/2001 dobiegł końca. Wyłoniono zwycięzców oraz drużyny awansujące i spadające do II ligi. Myślę, że wszyscy jesteśmy zadowoleni ze sportowej rywalizacji pomiędzy sobą w bezpośrednich pojedynkach na tarczy, w tym jak że długim i trudnym sezonie. Każdy z nas doznał zarówno uczucia radości z odniesionych zwycięstw oraz goryczy porażki. Nabył wiele nowych doświadczeń, które z pewnością zaprocentują w przyszłej karierze zawodniczej każdego z Nas. Sezon ten jednak różni się od dwóch poprzednich. Pojawił się sponsor strategiczny w osobie firmy STRONGBOW, uzyskaliśmy dostęp do mediów (Gazeta Wyborcza, Telegazeta), powstała II liga. To wszystko pozytywne działania ludzi zaangażowanych w popularyzację darta. I chwała im za to. Lecz sezon ten charakteryzował się przede wszystkim fatalną jakością pracy Zarządu MLD. Wartość pracy Zarządu, który obdarzyliśmy ogromnym zaufaniem na początku rozgrywek pozostawia wiele do życzenia. Wielokrotnie byliśmy zaskakiwani decyzjami Naszego Zarządu nie zawsze zgodnymi z zasadami uczciwej, sportowej rywalizacji i równymi szansami dla Wszystkich drużyn zrzeszonych w Małopolskiej Lidze Darta. Celem tych decyzji mówiąc szczerze były partykularne interesy ludzi, członków Zarządu MLD. Dla niektórych działaczy dobro Naszej dyscypliny zeszło na drugi plan i zbyt mocno zaangażowali się w rywalizację pomiędzy "ICH" drużynami, zrzeszonymi przy "ICH" klubach. W tym celu Regulamin MLD, mający wiele dziur i niedoskonałości był przez Zarząd dowolnie interpretowany (co nie jest zabronione wszak jest dozwolone) przez co drużyny, które nie posiadały w zarządzie swych przedstawicieli nie mogły skorzystać z przywilejów naginania przepisów Regulaminu. I tu rodzi się pytanie Czy taka sytuacja leżała u podstaw uchwalenia Regulaminu MLD w obowiązującym kształcie? Jeśli tak to pogratulować należy Prezesowi p. Kwiatkowskiemu i pozostałym członkom Zarządu dalekowzrocznej polityki i determinacji przy wprowadzeniu Regulaminu w takiej właśnie formie. Wybaczcie ale nie przyjmuję do wiadomości tłumaczenia, iż intencje Zarządu były jak najlepsze, że uczymy się dopiero i każdy następny sezon przynosi nowe, kolejne doświadczenia, które będziemy regulować Nowym Regulaminem w następnych rozgrywkach. Jeśli tak było w istocie (tu mam poważne wątpliwości) to w cywilizowanym, demokratycznym społeczeństwie są metody i procedury, które to umożliwiają. Jednak wymaga to pracy i czasu a tego właśnie zabrakło w działalności Naszego Zarządu. Właśnie czas a raczej jego brak to czynnik, który uniemożliwił by konkretne działania (wątpliwe transfery) dokonujące się praktycznie z dnia na dzień, zwłaszcza przed ostatnią kolejką MLD. I żebym był dobrze zrozumiany. Nie umniejszam zasług ludzi działających do tej pory w Zarządzie. Wnieśli Oni bardzo wiele w popularyzację tej dyscypliny sportu i mogą na pewno jeszcze wiele dobrego dla Darta uczynić. Lecz muszą zrozumieć, iż w Zarządzie reprezentują Nas Wszystkich a nie swoje Kluby. Koledzy i koleżanki darterzy. Nadszedł już czas by położyć kres pracy Zarządu w takim składzie osobowym jaki działa obecnie. Sądzę, że jest wśród Nas zawodników i sympatyków darta wielu zaangażowanych ludzi, którym dobro Naszej Dyscypliny Sportu leży na sercu, i którzy gotowi są poświęcić swój prywatny czas dla pracy w NOWYM ZARZĄDZIE MLD. Zróbmy teraz wszystko by przyszły sezon 2001/2002 przebiegał w atmosferze uczciwej sportowej rywalizacji, w myśl jasnych i czytelnych reguł. Z darterskim pozdrowieniem Witek Kamiński |